wtorek, 29 lipca 2014

FOTORELACJA TYGODNIA #2

Hola! Witam Was już w drugiej odsłonie mojej wakacyjnej fotorelacji, czyli serii postów z zdjęciami i opisami moich dni danego tygodnia- fotopamiętnik, czas start :) Wiem, że już dawno po niedzieli, ale obecnie ciężko mi wygospodarować czas by posiedzieć trochę dłużej na lapku i coś tu sklecić. W każdym razie czas na kolejną dawkę zdjęć!!

PONIEDZIAŁEK

Tutaj kolejny wypad na miasto, kolejny strój z maxi. Tym razem pochodziłyśmy sobie trochę po małych uliczkach ze starymi domkami, a wszędzie wokoło róże...







WTOREK

Cała relacja z turnieju rycerskiego tu, mnóstwo zdjęć, mogę tylko powiedzieć że było świetnie, nawet lepiej niż mogłabym się spodziewać! Później powrót przy zachodzie słońca, dzień idealny :)






A po wszystkim mała kolacyjka ;)

ŚRODA

Od razu w południe pojechałam z siostrą do miejsca, które nazywa się Leva&Bo. Znowu miejsce ze świetnym wystrojem, z domowymi eko ciastami i własną oranżadą, która jest tu bardzo popularna, pomimo to sklep z craft'ami i masą innych rzeczy.Więcej niedługo :)





CZWARTEK

Kawa z Mac'a w południe, potem łażenie po mieście, a i w końcu znalazłam poszukiwane graffiti :) Zwykły dzień, zakupy i zakupy garażowe, jeżeli nie wiecie o jakim sklepie mówię to zapraszam tutaj






 Tym razem wyłapałam GENIALNY organizer na biurko, ale można go też wykorzystać na kosmetyki, z tym za pewno będę kombinować :) Kosztował mnie on 149kr (ok.75zł), na pierwszy rzut oka wydawało mi się to sporo, ale pewnie niczego co spodobałoby mi się równie bardzo nie znalazłbym w tak korzystnej cenie :) Poza tym pierniczkowe woski do kominka, ramka oraz tabliczka motywacyjna :)

PIĄTEK

To był jak na razie najgorętszy i najduszniejszy dzień w całe te wakacje, tylko leżeć w parku i nic nie robić ^^



SOBOTA

W tym samym parku co dzień wcześniej, czyli Almedalen był mały koncert na Dzień Dziecka, tak w Szwecji przypada on właśnie 26 lipca. Dlatego poszliśmy tam razem z siostrzenicą. Kolejny upalny dzień i kolejne leżakowanie w parku :) Potem po południu poszłyśmy na szwedzką kanapkę, czyli Rackmack'a. Może też niedługo bardziej się o tym rozpiszę.









Poprzednia fotorelacja tu :)

piątek, 25 lipca 2014

Turniej rycerski na Gotland |Visby



d

Dokładnie we wtorek wraz z siostrą i jej córeczką wybrałyśmy się na turniej rycerski. Dookoła było kilka straganów z przeróżnymi średniowiecznymi akcesoriami, jedzeniem oraz pełno przebranych osób. Lubię takie klimaty, a zobaczyć takie odtworzenie na żywo to było coś, można powiedzieć, że była to taka ukryta forma przedstawienia. Na początku wszystko zaczęło się tak jak w filmach, przybyły dwa królestwa, przywitanie rycerzy i ich giermków. Widownia była podzielona na dwie części i każda kibicowała jednej z dwóch drużyn, w której skład wchodziło 4 rycerzy. Później "na scenę" (trawnik :D) wyszły dzieci, młodzież, a jeszcze później były "zawody" łuczników.






Zawody rycerskie polegały na tym, że najpierw rycerze uderzali w to coś powyżej, potem bronią w jabłka, które leżały na ziemi, nadziewali na kopie kółka, a potem były już walki, właśnie na kopie. Oczywiście przedtem wybrali sobie damy, którym ofiarowali swoje wstążki i to dla nich walczyli. :)


















A tutaj już zwycięski rycerz ze swoją wybranką ^^







Tu mi tak Pan ładnie zapozował :)
KONIEC
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© Hola Felipe 2012 | Blogger Template by Enny Law - Ngetik Dot Com - Nulis